public

Bodźce żywieniowe

Poznaj 4 najważniejsze bodźce, które blokują odchudzanie!

7 miesięcy temu

Ostatni post Co MUSISZ wiedzieć o metodzie elektrostymulacji mięśniowej EMS? przez Long Life Lounge public

Często wydaje nam się, że jemy tylko wtedy gdy jesteśmy głodni, ale czy faktycznie tak jest? W tym artykule postanowiłam przedstawić Wam 4 bodźce, które prowadzą do tego, że nasza waga jak zaklęta stoi w miejscu pomimo trzymania się zdrowych nawyków żywieniowych.

Oto one:

  1. Bodźce zewnętrzne.
  2. Bodźce emocjonalne.
  3. Bodźce wisceralne.
  4. Bodźce rytmiczne.

Każdy z nas wie jak wyglądają sklepowe lady oraz ustawienie regałów. Wchodzimy i na dzień dobry otrzymujemy dużą porcję warzyw i owoców. Do naszych oczu docierają rozmaite kolory, którym nie możemy się oprzeć i zdrowa żywność ląduje w naszym koszyku. Idziemy dalej i już przestaje być tak kolorowo. Ostatnie regały przez, które przechodzimy w drodze do kasy wypełnione są alkoholem oraz słonymi przekąskami. Znacie to?! Wtedy zaglądamy we własny koszyk myślimy sobie: ,,Przecież zrobiłem zdrowe zakupy, to jedno piwo czy paczka chipsów będzie w nagrodę”. Jednak wisienkę na torcie stanowią już kasy wypełnione po brzegi batonami oraz napojami w puszce. Kto z Was nigdy nie chwycił tam czegoś z myślą: ,,Zanim dojadę do domu, zanim ugotuje coś zdrowego to umrę z głodu”? To jest właśnie tzw. jedzenie zewnętrzne. Jemy oczami. Podobny efekt możemy zauważyć na przyjęciu u znajomych, mimo że nie jesteśmy głodni to te chipsy lub paluszki leżą tak blisko nas, tak bardzo kuszą, a my nie możemy się im oprzeć i ciągle wyciągamy rękę w ich kierunku.

My Polacy bardzo często znajdujemy sobie pretekst do świętowania. Obchodzimy urodziny (urodziny Ani, Ani moje Ani Twoje), imieniny, świętujemy urodzenie dziecka, zdobycie prawa jazdy, awans w pracy itd. Okazji jest bardzo dużo. To wiąże się z jedzeniem wynikającym z pozytywnych stanów emocjonalnych takich jak radość, duma, samozadowolenie. Ile razy sami nagradzaliście się jedzeniem za dobrze wykonanie zadanie, za to, że w danym dniu wytrwaliście w swoim postanowieniu albo w nagrodę za ciężki dzień? Bodźce emocjonalne do jedzenia mogą i niestety najczęściej są spowodowane jednak stanami negatywnymi. Zajadamy smutek, stres i złość.

Dobrze znamy powiedzenie: ,,Czekolada nie pytania, czekolada po prostu rozumie”. Jesteśmy tylko ludźmi, każdy z nas inaczej próbuje radzić sobie ze stresem jednak nasze nawyki, które wypracowaliśmy do tej pory często prowadzą do tego, że sięgamy do lodówki lub do szafki po słodycze.

Małe ćwiczenie:

Weź kartkę i długopis, a następnie wypisz wszystkie rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność poza jedzeniem i piciem. Dla ułatwienia podam Ci kilka przykładów, ale pamiętaj, że to jest Twoja lista. W mojej własnej mam zapisane spacery, czytanie książek, słuchanie muzyki, kąpiel, sen, aktywność fizyczną, ćwiczenia oddechowe, medytację. Pamiętaj o tej liście kiedy masz trudne dni. Kiedy w drodze z pracy do domu myślisz sobie: ,,Szef dzisiaj ciągle się o wszystko czepiał, dawał tyle zadań, a telefony się nie urywały, ale zaraz wrócę do domu, tam czeka na mnie kanapa, ciasto i moja ulubiona kawa”. Zastanów się czy faktycznie tak chcesz spędzić popołudnie po dniu w biurze, czy nie lepiej będzie wyjść na spacer, dotlenić się i rozchodzić nadmierny stres skumulowany w ciągu dnia. Upieczesz 3 pieczenie na jednym ogniu: wzmocnisz ciało, pozbędziesz się stresu oraz spalisz troszkę kilokalorii.

Czym zatem jest jedzenie wisceralne?! Ile raz pomyśleliście sobie: ,,Zjem jeszcze troszkę, bo później mogę nie mieć na to czasu”? To właśnie jest ten bodziec, czyli jedzenie ze strachu przed byciem głodnym, jedzenie na zapas.

Bodźcem rytmicznym jest jedzeniem śniadania zaraz po wstaniu lub co 4 godziny. Czasami bywa, że jest to błędne koło naszej diety, ponieważ nie zawsze po 4 godzinach jesteśmy głodni, ale jak tylko spojrzymy na zegarek nagle zaczyna burczeć nam w brzuchu.

Pamiętajmy, że jedzenie jest naszym paliwem i nie możemy się głodzić po to aby wskazówka na wadze spadała, najważniejsze jest zrozumienie siebie oraz tego, dlaczego akurat postanowiliśmy zjeść to teraz oraz ten produkt. Czy faktycznie jesteśmy tak głodni, że musimy zjeść tego batona z lady kasowej czy po prostu kusi nas jego papierek i to, że jest na wyciągnięcie ręki. Czy faktycznie potrzebujemy tej czekolady by poprawić sobie nastrój czy to tylko nasze przyzwyczajenie bo do tej pory tak robiliśmy?

Daria Jackiewicz

Opublikowano 7 miesięcy temu